Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
807 postów 698 komentarzy

KL Warschau Niemiecki obóz koncentracyjny w Warszawie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wszyscy powinni wiedzieć, że istniał w Warszawie Niemiecki obóz zagłady dla Polaków KL Warschau. Na temat tego obozu nadal istnieje zmowa milczenia.

 Giną w tajemniczy sposób dokumenty lub są wywożone za granicę, znikają świadkowie, badacze tego problemu otrzymują pogróżki fizycznej rozprawy, a reakcja władz i instytucji odpowiedzialnych za Narodową Pamięć są wręcz histeryczne, gdy ktoś się zgłasza z prośbą o wyjaśnienie spraw z nim związanych. 1 września 1939 roku runęła na Polskę nawała niemiecka.  Adolf Hitler  wydał rozkaz bezwzględnego wymordowania mężczyzn, kobiet i dzieci polskiej mowy i polskiego pochodzenia. Polska miała być  wyludniona i zasiedlona Niemcami. W obozie każdego dnia ginęło prawdopodobnie około 400 Polaków. Łącznie w tym obozie zginęło około 200.000 tysięcy Polaków.  Lata pracy nad przywróceniem pamięci o ofiarach obozu poświęciła Sędzia Pani Maria Trzcińska, która zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach. W każdą pierwszą  niedzielę września  Komitet Upamiętnienia Ofiar Obozu KL Warschau organizuje Drogę Krzyżową do Tunelu przy Dworcu Warszawa Zachodnia, w którym miała znajdować się komora gazowa. Przykro powiedzieć, ale przychodzi bardzo mało ludzi. W tym roku było nas 10 osób i można powiedzieć, że byli to sami organizatorzy. Na domiar złego w tunelu, gdzie zagazowywano ludzi, na jego ścianie na kartkach jeszcze rok temu można było przeczytać jakieś wiadomości o tym strasznym miejscu . Dzisiaj zastaliśmy ścianę zamalowaną jakimś napisem grafiti, spod srebrnej farby wyłaniają się szczątki przyklejonych kartek. Musiało to być zrobione bardzo niedawno, bo zerwane i zamalowane kartki leżą jeszcze pod ścianą.

Czy mamy pozwolić na zamalowanie i wymazanie tego miejsca z pamięci Polaków?

Komitet Upamiętnienia Ofiar Obozu Zagłady KL Warschau, zwraca się z gorąca prośbą do wszystkich chętnych o pomoc w ocaleniu prawdy o obozie. 



 

https://www.youtube.com/watch?v=6vg4jhVXgrg

 


 


 


 


 


 

 

KOMENTARZE

  • @
    21 sierpnia 2016 r. w Warszawie w okolicy ul. Krakowskie Przedmieście 65 zorganizowano wystawę uliczną poświęconą celowo? zapomnianemu miejscu martyrologii Polaków - KL Warschau gdzie zamordowano, zagazowano w czasie II Wojny Światowej około 200 tyś Polaków do 1944 r.

    https://www.youtube.com/watch?v=06MRlo6LV5U&feature=youtu.be#t=2239.536919
  • @
    Tzw. KL Warschau – to jest fałszywka Przedsiębiorstwa Holokaust, w której kotłownia z 1951 r. posłużyła jako „krematorium”, a pochodzące z 1972 r. komory wentylacyjne tunelu pod torami kolejowymi (dworzec Warszawa Zach.) – jako „banie gazotwórcze”.

    Jest to szatański pomysł realizowany dla podtrzymania sypiącego się od wielu lat mitu milionów ofiar komór gazowych w obozach koncentracyjnych. W tym celu, za cenę zdemonopolizowania pojęcia „holokaust”, które było należne tylko „narodowi wybranemu” – podsunięto Polakom jakoby nieznany wątek martyrologii narodowej, podkładając haczyk w postaci masowego gazowania ludzi w komorze gazowej, utworzonej w tunelu. Niech no teraz któryś spróbuje mieć jakieś wątpliwości w tej sprawie – nie ma prawa, bo przecież tam ginęli masowo nasi rodacy! W ten sposób – haczyk został połknięty, no bo jeżeli ktoś przełknął te opowiastki o „baniach gazotwórczych”, to nie może mieć wątpliwości co do istnienia komór gazowych w Auschwitz i innych obozach koncentracyjnych! Oczywiście – Polacy mieli swój holokaust w czasie II wojny światowej, jednak nie (a przynajmniej – nie przede wszystkim) w Warszawie i nie przy pomocy domniemanej komory do gazowania utworzonej w tunelu!

    Komora gazowa w tunelu – to jest kategoria holo-mitu, w tym przypadku mającego na celu wykorzystanie właśnie liczby 200 tysięcy mieszkańców Warszawy, zabitych i zaginionych w powstaniu warszawskim i jakby wtłoczenie ich w żydowski holokaust. Tym bardziej, że w miejscu domniemanego krematorium KL Warschau zbudowano Muzeum Historii Żydów Polskich. Sprawa komór gazowych w tunelu (na gaz miejski!) to oczywisty nonsens z technicznego punktu widzenia, większy niż w przypadku Auschwitz, natomiast co do „KL Warschau” – może nie wyraziłem się precyzyjnie, ale nie chodziło mi o zanegowanie pojęcia jako takiego, lecz jego „holokaustycznej” wersji w wydaniu prof. Trzcińskiej.

    Należy sobie postawić zasadnicze pytanie: jak to możliwe, aby istniał obóz koncentracyjny w milionowym mieście i nikt z mieszkańców o tym nie wiedział? Na pewno nie było na terenie Warszawy obozu w rodzaju Auschwitz lub Majdanka, a pojawiające się w dokumentacji niemieckiej określenie „KL Warschau” – było to prawdopodobnie określenie administracyjne scalonych, istniejących na terenie Warszawy więzień (ul. Gęsia, Pawiak) oraz niewielkich obozów pracy – przy dworcu Warszawa Zachodnia, gdzie przebywali Żydzi pracujący na rzecz kolei niemieckich Ostbahn oraz obozu utworzonego na terenie Getta, po jego likwidacji w 1943 r., gdzie pracowali Żydzi przy pracach rozbiórkowych.

    Natomiast obóz na Kole jest wymysłem prof. Trzcińskiej, gdyż nie potwierdzają tego świadkowie mieszkający wówczas na tym terenie, w tym Jan Sitnik, w latach 1938-1978 proboszcz lokalnego kościoła, położonego 700 metrów od rzekomego obozu. Być może, rolę rzekomego obozu miało pełnić na zdjęciach lotniczych robotnicze osiedle, zbudowane tamże w 1935 r. i nie byłoby to dziwne w sytuacji, gdy kotłownia miała pełnić rolę krematorium.

    Przy wszelkich zastrzeżeniach do IPN-u, jest to oficjalna instytucja do badania tego rodzaju spraw i jeżeli ta instytucja nie potwierdza wersji prof. Trzcińskiej – to właściwie dlaczego mamy w nią ślepo wierzyć? W związku zaś z obozem nasuwa się pytanie – jak to było, że AK wywiadowczo nie rozpracowała, nie obfotografowała, i nie nagłośniła tegoż obozu.

    Nie rozbiła istniejącymi oddziałami i nie wypuściła więźniów, a Rząd Londyński nie wymusił na „sojusznikach” działań odwetowych przeciw ludności niemieckiej i przedstawienia ultimatum Niemcom, jak już po piwie, to jest na końcu Powstania, co udowadnia, że było to możliwe.

    Czym zajmowała się AK, skoro nie rozpracowała obozu zagłady, podobnie jak nie udzieliła pomocy rżniętym żywcem Polakom na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

    Odpowiedź władz Warszawy ws. pomnika Ofiar KL Warschau – komentarz Bibuły.
    http://www.bibula.com/?p=17201
  • @Andrzej Tokarski 11:13:57
    Szokujące jest to co Pan pisze, ale chyba niestety prawdziwe. Z historii Polski zrobiono zwyczajnie wiatrak. Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031